Pożar u Eko Avengersów!

Spokojna głowa – to tylko fałszywy alarm w naszym biurze. Nie myślcie sobie, że najedliśmy się strachu! Eko Avengersi niczego się nie boją, nieważne, czy jest to alarm bombowy, czy alarm ekologiczny 😉

Dziś nasze prace wskoczyły na zupełnie inny level. Etap burz mózgów mamy już dawno za sobą, teraz przyszedł czas na robotę „papierkową” – podsumowujemy wywiady i dopinamy layout przewodnika. 

Przez ostatnie tygodnie spotykaliśmy się z deweloperami, zarządcami, mieszkańcami, producentami i dystrybutorami różnych rozwiązań ekologicznych. Mamy gigabajty danych – stronice spisanych wywiadów, mnóstwo nagrań, godziny przeciekawych rozmów. Jesteśmy wykończeni, ale mega dumni. Naprawdę było warto 😉

Nie możemy jeszcze zdradzać szczegółów, ale też nie chcemy trzymać Was w takiej niepewności. Dlatego przed Wami kilka newsów tytułem wprowadzenia.

Poruszamy się w kilku obszarach, m.in. temperatura, energia, zieleń i mobilność. W każdym z tych obszarów szukamy bardzo konkretnych rozwiązań, które muszą spełniać kilka kryteriów – przede wszystkim muszą być tanie i proste do wprowadzenia. Rozważamy takie opcje, jak bike sharing czy indor farming. Na tapecie pojawiają się też rozwiązania typu smart home czy recykling materiałów budowlanych. 

Jaki będzie ostateczny kształt przewodnika? To się okaże po przeanalizowaniu kosztów, plusów, minusów i potencjalnych problemów przy wprowadzaniu 😉 

Stay tuned!