Eko postanowienia na nowy rok

Cześć Wam😊. Jak to się mówi święta, święta i po świętach. A już na plecach czuć oddech nowego roku. Skoro przed nami szalona noc sylwestrowa i zabawa do białego rana, może najpierw warto oddać się chwili refleksji? Nowy rok, nowy/a ja! Postanowienia noworoczne. Kto nigdy ich sobie nie stawiał? Ile z nich zostało spełnionych? Przyznam się, że co roku od kilku ładnych lat w okolicach grudnia mówię sobie „w styczniu znajdziesz instruktora i nauczysz się pływać”. Jak się domyślacie, jeszcze nigdy nie brałem lekcji pływania, a mój poziom nazwijmy to przemieszczania się w wodzie (bo pływaniem tego nie można nazwać) jest tak wysoki, jak poziom reprezentacji piłki nożnej San Marino. Ambicje i zapał są, gorzej z umiejętnościami. Jednak nie można żyć niepowodzeniami, trzeba optymistycznie patrzeć w przyszłość. Zachęcam do sporządzenia ekologicznych postanowień noworocznych. Oczywiście nie zostawię Was teraz samych. Podrzucę parę pomysłów.

Ogranicz używanie plastikowych jednorazówek. Chodzi tu zarówno o siatki, jak i wszelkiego rodzaje sztućce, szklanki, talerze etc. Dlaczego zaczynam od tego problemu? Z dwóch powodów. Po pierwsze jest to chyba jedna z łatwiejszych rzeczy do zrobienia, a po drugie jest to bardzo popularny postulat. Na pewno wiele z Was wie o Wielkiej Pacyficznej Plamie Śmieci. Jest to wyspa śmieci utworzona przez wiry morskie na Oceanie Spokojnym. Wróć, utworzona została przez ludzi, wiry morskie tylko ją uformowały. Jej powierzchnia to 1,6 mln km2, czyli ponad 5 razy większa od powierzchni Polski. Teraz wyobraźcie sobie, że duża część plastiku jest spożywana przez ptaki morskie oraz ryby. Na samym końcu łańcucha pokarmowego jesteśmy my, a jak mówi stare góralskie przysłowie jesteśmy tym, co jemy. Trochę słaba sytuacja. Dlatego polecam picie kranówki i zakupienie butelki wielorazowej, może być z filtrem, jeżeli bocie się kranowianki. W barze czy kawiarni zrezygnujmy ze słomek, jeżeli bierzemy na wynos, możemy przyjść z własnym naczyniem.

Kolejną propozycją z mojej strony jest oszczędzanie wody. Można zacząć od prostych rzeczy jak zakręcanie wody przy myciu zębów czy zrezygnowanie z kąpieli na rzecz prysznica. Może nie zdajecie sobie sprawy, ale w Polsce zasób wody pitnej jest niewiele większy niż w Egipcie i wynosi on na jedną osobę 1800m3 na rok, czyli jest 2.5 razy mniejszy od przeciętnej w Unii Europejskiej (4500m3 na rok na osobę). Jeżeli chcecie iść krok dalej, zachęcam do budowania na swoich podwórkach ogrody deszczowe. Następnym levelem jest budowa retencyjnego dachu. Wtedy to już na osiedlu jest szacun i każdy sąsiad padnie z wrażenia. Możecie również, zamiast kostki brukowej użyć kruszywa łamanego do zrobienia chodników czy podjazdów na Waszych podwórkach.

Na pewno wiecie, że podstawowym surowcem energetycznym w Polsce jest węgiel. Dlatego warto w przyszłym roku zwrócić uwagę na wykorzystanie prądu. Po pierwsze zaoszczędzimy energie, po drugie spalanie węgla jest jedną z najbardziej zanieczyszczających metod wytwarzania energii elektrycznej. Mówiąc krótko, im więcej prądu zużywamy, tym gorszym powietrzem oddychamy. W związku z tym warto pamiętać, aby wyłączać światło, gdy go nie potrzebujemy, gdy naładujemy telefon, wyjmijmy ładowarkę z gniazdka. W przypadku czajników elektrycznych gotujmy tyle wody, ile potrzebujemy tzn., jeśli chcemy napić się herbaty, nie musimy nalewać wody „pod korek”. Być może pomyślicie, że to są drobnostki i macie rację. Należy jednak pamiętać o efekcie skali. Jeżeli wszyscy zaczną się pilnować w tych właśnie drobnostkach, to efekt będzie zauważalny.

Segregacja śmieci. Temat rzeka. Nie wszyscy widzą w tym sens, bo przecież i tak wszystko idzie do jednej śmieciary. To jest chyba mój ulubiony mit. Może i nie jest to mit, bo często tak bywa, że faktycznie, śmieci odbiera śmieciarka jednokomorowa. Należy jednak pamiętać, że śmieci trafiają do sortowni, gdzie już taka wstępna segregacja w domu usprawnia cały proces. Pamiętajcie, że recykling nie tylko oszczędza surowce, które dajemy do ponownego przetworzenia, ale również między innymi wodę. Tak więc segregujmy! Ostatnio zapytałem sąsiada, czy on w domu segreguje odpady, odpowiedział, że tak. Na te, które spali w piecu i na te które wywiezie do lasu. Oczywiście żartował. Pamiętajcie, niebieski pojemnik jest na papier, żółty na plastik i metal, biały na szkło bezbarwne i zielony na szkło kolorowe.

Co do odpadów pamiętajcie, że wszystkie elktro śmieci można oddać tam, gdzie je nabyliśmy. Nie wyrzucajmy baterii, sprzętów RTV i AGD. Należy być mega ostrożnym ze świetlówkami, które zawierają rtęć.  

Przejdźmy teraz do kuchni. Moim zdaniem te pomieszczenie to serce każdego domu. Nie bez kozery goście na domówkach przenoszą się z salonu do kuchni, tak jakby pole grawitacyjne w tym miejscu działało mocniej. Zadbajmy o nasze jedzenie. Kupujmy mądrze. Co to znaczy? Dokładnie zaplanujmy czego potrzebujmy, aby nie marnować jedzenia. Z każdą wyrzuconą sałatą, papryką, bułką czy piersią kurczaka idą niesamowite ilości wody i energii potrzebne przy produkcji. Starajmy się też wybierać lokalne produkty, dzięki czemu ślad węglowy powstały w wyniku spalania będzie zdecydowanie mniejszy. Z tego samego powodu wybierajmy sezonowe owoce i warzywa. Nie wiem, czy wiecie, ale jeśli nie to zaraz się dowiecie, że globalna produkcja mięsa generuje więcej CO2 niż transport lotniczy, kolejowy, samochodowy i wodny razem wzięty. Są to dane raportu z brytyjskiego instytutu Chatham House. Gazy powstające przy procesach trawiennych zwierząt hodowlanych stanowią ok. 15% globalnej emisji gazów cieplarnianych. Może warto zrezygnować z mięsa w menu? Albo przynajmniej na początku ogłosić jeden dzień tygodnia jako bezmięsny? Tak tylko głośno myślę 😊

W zdrowym ciele zdrowy duch! Tak mówi przysłowie, a jak wiadomo, przysłowia są mądrością narodu. W miarę możliwości zrezygnujmy z samochodów na rzecz roweru. Zaoszczędzimy na paliwie, poprawimy kondycję, zmniejszymy ilość pyłów w powietrzu i ominiemy korki. No taka okazja to prawie jak szóstka w lotka. Jeżeli jednak nie jesteśmy w stanie dojeżdżać rowerem, bo deszcz, bo wichura, bo katar to wsiądźmy do autobusu. Czy wy też stojąc w korku albo mijając go rowerem, widzicie, ile samochodów jedzie bez pasażerów? Tak, więc jeżeli już się uparłeś na auto, to weź ze sobą sąsiada.

Na koniec chciałbym jeszcze napisać o idei sharingu. Jeżeli mieszkacie na osiedlu, zagadajcie ze wspólnotą mieszkaniową, albo jeżeli dopiero będziecie kupować mieszkanie, to uśmiechnijcie się do dewelopera, aby pomógł w zorganizowaniu takiego jednego specjalnego miejsca. Można tam postawić regał i wymieniać się książkami. Można tam wstawić lodówkę i być może ktoś zje serniczek, który dała nam teściowa, a my akurat jesteśmy na diecie. Może to być szafa na ciuchy, które są nam niepotrzebne, ale szkoda wyrzucać, bo jeszcze ładne i niezniszczone jakby wyprane w takim płynie, który się zabiera na imprezy 😊. Takie miejsce oprócz tego, że ratuje rzeczy przed wysypiskiem, to może też spełniać funkcje socjalne.

Teraz Waszym zadaniem jest wdrożenie tych postanowień w życie 😊. Może być trudne, dlatego polecam regułę małych kroków. Lepiej zacząć od jednej małej rzeczy i trzymać się jej, po czym można dorzucić kolejne postanowienie. Jeżeli zaczniemy robić wszystko naraz, szybko może się okazać, że nie starczy nam zapału. Ja z tego miejsca życzę Wam wytrwałości w realizacji postanowień oraz dużo zdrowia i uśmiechu w 2020 roku.

Piątka.