Światowy Dzień Jeża

Jeż to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zwierząt na osiedlach w miastach. Chętnie korzystają z sąsiedztwa ludzi, bo nie mają wyboru – to efekt zmniejszania powierzchni życia dla tych ssaków w naturze. A chyba wszystkim jeże kojarzą się dobrze i sentymentalnie. To bohaterowie bajek, komiksów i opowieści. Jeżom przypisuje się także szczęście – bo podobno tam gdzie mieszka jeż, będzie dobrobyt i dostatek. Coś w tym jest, ale jeżom trzeba pomóc. W przeciwnym razie już za kilka lat może ich zabraknąć w naszym sąsiedztwie.

Jeże z łatwością mogłyby się stać symbolem ochrony bioróżnorodności zwierząt w miastach. To mali nocni wędrowcy, którzy codziennie pokonują około 2-3 kilometrów w poszukiwaniu pożywienia i sprawdzania swojego terytorium. Nie lubią za bardzo zmian, chociaż są ciekawskie. Mało kto wie, że jeż jest samotnikiem i tylko w okresie wychowywania młodych można spotkać gromadkę tych zwierząt. To zawzięci myśliwi, który polują na owady, ślimaki a czasami nawet na małe gryzonie i żaby. Jeże w warunkach miejskich zjadają również padlinę, czyszcząc tym samym miejsce naszego zamieszkania. Udowodniono, że w ciągu nocy dorosły jeż potrafi zjeść nawet 200 gramów owadów szkodników, które niszczą osiedlową zieleń. Jeże żyją w miejscach, w których życie biologiczne jest zróżnicowane i dość bogate w tak zurbanizowanym środowisku. Wbrew przesądom jeże za bardzo nie lubią owoców. Fakt, czasami i okazjonalnie zjadają opadłe jabłka, ale zdecydowanie bardziej wolą polować na mniejsze zwierzęta. Ciekawostkę stanowi fakt, że nawet szczury czują respekt przed tymi zierzętami. Starają się unikać wzajemnego kontaktu, bo w przeciwnym razie jeż nie będzie bierny i stanie do walki z tymi gryzoniami. Udowodniono, że także myszy boją się tych naszych kolczastych przyjaciół, bo mogą skończyć jako ich pożywienie. I każdy powinien pamiętać, że jeże w Polsce są chronione przepisami prawa polskiego. Nie wolno ich brać na ręce, nie wolno niszczyć środowiska ich życia, nie wolno ich straszyć i celowo płoszyć. I każdy z nas może pomóc jeżom.

A co może zrobić każdy deweloper? Dużo i to bardzo dużo.

Przede wszystkim – dobrze i rozsądnie zaplanować zieleń osiedlową. Jeśli przed rozpoczęciem budowy stwierdzono na terenie przyszłej inwestycji obecność tych zwierząt (albo kiedy chcemy je zaprosić do siebie), zieleń którą chcemy realizować nie może być skromna i uboga. Same trawniki to błąd, bo bardzo często podczas koszenia dochodzi do zranienia jeży. Jeże lubią niskie krzewy, niekoszone tereny i obszary, gdzie natura zostaje tylko sama dla siebie na tyle, na ile jest to możliwe. To w takich miejscach najchętniej chowają się w czasie dnia, a czasami nawet zimują. W ochronie jeży ważna jest organizacja pracy osiedla już oddanego do użytkowania.

Należy pamiętać, że w miastach największym wrogiem dla tych zwierząt są swobodnie wypuszczane psy. Psy należy prowadzić na smyczy albo wypuszczać tylko na zaprojektowanych i ogrodzonych wybiegach. Do tego nie można pozostawiać niechronionych trutek dla gryzoni, rozkładanych w śmietnikach i innych miejscach. Jeże są bardzo wrażliwe na tego rodzaju toksyny i nawet niewielka ich ilość, może spowodować śmierć jeży (a szczury i myszy przy takich dawkach mogą przeżyć). Użytkując zieleń osiedlową nie stosujemy chemicznych środków ochrony roślin. Zatrute chemią szkodniki mogą zjadać jeże, a to będzie dla nich tragiczne.

Jesienią nie grabimy liści, a jeśli już to robimy to można je zebrać w jedno miejsce, w którym spokojnie jeż przezimuje. Można także postawić specjalne budki/domki dla jeży. W takich miejscach, jeśli jeż je zaakceptuje, spokojnie dotrwają do wiosny.

Każdy deweloper powinien również pamiętać, że chcąc cieszyć się jeżami na swoim osiedlu i stawać się coraz bardziej eko, nie powinien budować ogrodzeń ściśle zespolonych z gruntem. Siatka albo panel powinien być umieszczony minimum 15-20 centymetrów ponad poziom i nie może być ostro zakończony. Takie rozwiązanie zapewni swobodę jeżom w czasie ich wędrówek. Można też budować przepusty dla małych zwierząt albo po prostu zostawiać otwory przy ziemi w ogrodzeniach. A może znak przed wjazdem na osiedle, informujący, że na terenie mieszkają jeże? Warto, bo ruch samochodowy jest główną przyczyną śmiertelności tych zwierząt w miastach. 

Nie zapominajmy o edukacji. Obecność jeży na osiedlu to również doskonały moment do uwrażliwiania młodego pokolenia na przyrodę i jej stale pogłębiające się problemy. 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *