ZBUDOWALIŚMY NAJWIĘKSZY NA ŚWIECIE

DOM DLA OWADÓW


Powstał największy na świecie dom dla owadów. A zbudowali go… deweloperzy!


To jedyny taki dom dla owadów w Polsce i największy na świecie. Składa się ze stu pięćdziesięciu elementów, każdy z nich wysoki na półtora metra i szeroki na metr. Konstrukcja stworzona przez przedsiębiorców z Polskiego Związku Firm Deweloperskich już zachwyciła mieszkańców, a teraz mierzy się… z Guinnessem.  

Ideą sobotniego (22.05) spotkania podczas Światowego Dnia Różnorodności Biologicznej było przede wszystkim promowanie ekologii, ale towarzyszyła mu też widowiskowa próba ustanowienia nowego rekordu na największą tego typu konstrukcję na świecie. Dom dla owadów podziwiać można było przez weekend na Płycie Desantu 3. Dywizji Piechoty w Warszawie. Gigant został zweryfikowany przez geodetę oraz dwóch niezależnych świadków, w tym eksperta – dr inż. Katarzynę Roguz z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Sprawdzony został dokładny rozmiar domku, podany w m3, a także użyteczność konstrukcji. By rekord został uznany, co najmniej jeden moduł musiał być zamieszkany przez owady, a rozmiar domku powinien być większy niż 81.26 m3, bo tyle wynosi ubiegłoroczny wynik ustanowiony w Wielkiej Brytanii. I tu dobra wiadomość – wybudowana przez Polaków konstrukcja jest większa i wynosi 89,37 m3! 


Materiały dla mediów



Informacje dla dewelopera

DEWELOPERZY ZMIENIAJĄ SIĘ NA LEPSZE! 

 
RAZEM BUDUJEMY LEPSZE ŚRODOWISKO! 
 JUŻ WKRÓTCE DEWELOPERZY ZBUDUJĄ W WARSZAWIE NAJWIĘKSZY NA ŚWIECIE DOM DLA OWADÓW! 

Branża deweloperska z każdym rokiem zmienia się na lepsze, jednak jest to proces długotrwały.  Troska o ekologię to już nie tylko moda, ale obowiązek, który my – deweloperzy staramy się spełniać na każdej płaszczyźnie naszej działalności.  Ekologia i troska o przyrodę jest wartością, wobec której zasady konkurencji nie obowiązują! Tu nie walczymy o wyniki sprzedaży, ale działamy razem na rzecz naszych miast, aby każda nowa inwestycja była bardziej zielona i przyjazna środowisku.  

Dlaczego domki dla owadów?

Dlaczego domki dla owadów? W ciągu ostatnich 30 lat spadek liczebności owadów latających wynosił nawet do 75% na niektórych obszarach Europy Zachodniej. Dlatego postanowiliśmy wzmocnić świadomość społeczną na ten bardzo istotny z perspektywy egzystencji każdego z nas temat. 

Gdzie ustawić domek, aby zamieszkały w nim owady?

Pamiętaj, że w okolicy domku powinna znajdować się łąką kwietna, stare drzewa oraz wysokie trawy. W pobliżu powinny znajdować się także resztki martwego drewna lub zebrane opadłe liście. Zadbaj także o to, aby domek nie był nocą oświetlany.  


Jak obchodzić się z domkiem?

  1. Domek powinien być ustawiony w miejscu możliwie największej ekspozycji na słońce. Najlepiej w miejscu otwartym, takim, w którym okres zacienienia będzie możliwie jak najmniejszy. 
  2. Front domku (z wypełnieniami) powinien być ustawiony w kierunku południowo-wschodnim.
  3. Domek powinien być ustawiony w terenie możliwie otwartym, który umożliwi dostanie się owadom do preferowanych przez nie materiałów. Ustawienie domku na patio otoczonym z każdej strony budynkiem uniemożliwi owadom dotarcie do domku. 
  4. Żeby zapewnić bazę pokarmową wystarczającą dla pełnej funkcjonalności domku, domek powinien być otoczony terenami zielonymi o łącznej powierzchni co najmniej 100 m2. Te obszary powinny znajdować się w odległości nie większej niż 500 m od domku (zasięg lotów pszczół samotnych). Co więcej sam domek powinien być ustawiony na możliwie największym z dostępnych obszarów zielonych (przynajmniej 50 m2). Na możliwie wielu obszarach zielonych w zasięgu domku (do 500 m) powinno zasiać się łąkę kwietną (mieszanka rodzimych gatunków). Umożliwi to wzrost roślin, które zapewnią stabilną bazę pokarmową przez cały sezon. Koszenie na łące należy ograniczyć i dostosować ją do zaleceń producenta mieszanki nasion. 
  5. Domek warto ustawić (biorąc pod uwagę poprzednie punkty) możliwie jak najdalej od źródła sztucznego światła (latarni, czy reflektorów). Ostatnie badania sugerują, że dla wielu gatunków owadów bardziej szkodliwe jest światło ledowe o białej barwie, a bezpieczniejsze jest takie o żółtej barwie. 
  6. Poza strefą zieloną wyznaczoną dookoła naszego domku, warto zadbać o kilka rozwiązań, które dodatkowo pozwolą zwiększyć lokalną różnorodność stawonogów i zwiększą zasiedlenie w naszej konstrukcji: 
    1. posadzić na klombach i rabatach (jeżeli takie występują) rośliny miodo- i pyłkodajne, najlepiej rodzimych gatunków. Najlepiej zaplanować sadzenie, czy wybrać rośliny w taki sposób, żeby kwitnienie chociaż części roślin odbywało się przez cały sezon aktywności owadów zapylających (wiosna – wczesna jesień). 
    2. jeżeli jest możliwość warto postawić domek w bliskiej odległości od drzew miododajnych (lipy, klony, wierzby), drzew starych, czy martwego drewna. 
    3. zachęcić mieszkańców do hodowania na balkonach roślin miodo- i pyłkodajnych, niektóre zapylacze potrafią całkiem wysoko latać! 
    4. ograniczyć koszenie (na wzór Zarządów Zieleni w wielu miastach) do maksymalnie trzech razy w roku i przeprowadzać koszenie etapowo tak żeby zawsze zostawić fragment nieskoszony, gwarantujący ciągłość bioróżnorodności. 
    5. oraz pozostawić na całą zimę przynajmniej pojedyncze pryzmy liści opadłych na jesieni. 
  7. Domek może zostać zlokalizowany w bezpośredniej bliskości bloków mieszkalnych. Został zaprojektowany tak, aby osiedlały się w nim jedynie przyjazne dla ludzi rodzaje owadów. 

Rurki trzcinowe i „szuflada”: 
Żeby umożliwić pszczołom samotnym odpowiedni i stabilny rozwój należy co dwa-trzy lata, bardzo wczesną wiosną (po roztopach i uprzątnięciu terenów zielonych po zimie) wymieniać w domku rurki trzcinowe. Jednak żeby nie wyrzucić dojrzałych poczwarek, które schowane są w starych rurkach należy: 

  1. zdjąć drewnianą osłonę zasłaniającą „szufladę” od frontu 
  2. zawartość „szuflady” należy przenieść na pryzmę kompostową ustawioną z tyłu domku 
  3. w opróżnionej w ten sposób „szufladzie” umieścić „stare” rurki, czyli te, które ustawione były półkę wyżej przez ostatnie 2-3 lata. Bardzo ważne jest żeby rurki umieścić maksymalnie w głębi szuflady, żeby umożliwić wylot od frontu młodym pszczołom samotnym 
  4. nałożyć drewnianą osłonę zasłaniającą „szufladę” od frontu 
  5. na półce, na której znajdowały się wcześniej „stare” rurki trzcinowe, umieścić nowe rurki trzcinowe o średnicy przekroju: 4-5 mm i 8-10 mm (po połowie każdego materiału). 

Jeżeli domek ustawiony zostanie w odpowiednim miejscu (patrz: Ustawienie) i nie będzie narażony na zawilgotnienie, pozostałe wypełnienia pozostaną funkcjonalne przez cały okres, w którym będzie on wystawiony. Po kilku latach użytkowania, wypełnienie bloczkami drewnianymi przestanie być używane przez samotne zapylacze, ale będzie mogło być zasiedlone przez stawonogi związane z martwym drewnem.  Siatka na górnej i dolnej półce została zamontowana po to, aby ptactwo nie wyciągało elementów domku do budowy gniazda. 

Jeżeli domek ustawiony zostanie w odpowiednim miejscu (patrz: Ustawienie) i nie będzie narażony na zawilgotnienie, powinien pozostać w pełni funkcjonalny od 6 do 10 lat. Dla części stawonogów (przede wszystkim samotnych zapylaczy), domek przestaje być funkcjonalny, jeżeli zaczynają odpadać jego ściany lub jeżeli z otaczających domek ścian, czy z półek wyrastać zaczynają owocniki grzybów. W takiej sytuacji zalecamy: 

  1. wstawienie na teren nowego domku w celu utrzymania lokalnej populacji samotnych zapylaczy,
  2. pozostawienie obecnego domku do całkowitego rozpadu, ponieważ stanie się on miejscem do życia dla wielu organizmów związanych z rozkładem martwego drewna, 
  3. jeżeli podjęta zostanie decyzja o usunięciu domku z terenu oraz o niewstawianiu na teren nowej konstrukcji, zalecamy: pozostawienie i użytkowanie pryzmy kompostowej, oraz utrzymanie stosowania rozwiązań przytoczonych w punkcie 6. tej instrukcji. Pozwoli to przynajmniej częściowo utrzymać populacje i różnorodność stawonogów wcześniej związanych z domkiem. 

Masz pytania dotyczące akcji? Skontaktuj się z biurem PZFD

Mail: domdlaowadow[at]pzfd.pl Telefon: 22 745 01 00